This entry was posted on niedziela, Sierpień 8th, 2010 at 14:30 and is filed under Bez kategorii. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.


Zabawki i ich świat…
Jak sprawić radość dzieciakom
Inspiracje producentów zabawek cz.2
Wojna jest tematem w gruncie rzeczy przerażającym i zawsze jest bardzo mocno powiązana z śmiercią ,walką, pieniędzmi itd. O dziwo producenci zabawek i na tym polu znaleźli kopalnie klientów. Jest tak dlatego, że zafascynowanie rzemiosłem wojennym jest bardzo mocno zakorzenione w ludzkiej świadomości.
Weźmy np. małych chłopców ,którzy od momentu jak zaczynają chodzić zaczynają również zabawę w wojnę i prowadzą swoje pierwsze potyczki. Niektórzy psychologowie twierdzą, że potrzeba walki fizycznej jest częścią ludzkiej ,a zwłasza męskiej psychiki. Ile to razy jako mali chłopcy dziś dorośli mężczyźni bawiliśmy się żołnierzykami czy organizowaliśmy wraz z kolegami bitwy na śnieżki czy zabawę w wojsko.
Wojna jako temat do produkcji wszelkiego rodzaju zabawek sprawdził się niemal doskonale. Miliony dolarów, złotych czy funtów zostały wydane przez rodziców na plastikowe repliki broni palnej, mieczy czy też innego rodzaju broni.
Zabawa ta jest tak pochłaniająca, że bawią się w nią tabuny ludzi dorosłych. Weźmy np. bractwa rycerskie ,w których młodzi ludzie pochłaniają się pasji histori, a oprócz tego uczą się walczyć prawdziwą bronią białą lub strzelać z łuku czy też kuszy. Podwalinami dla tychże miłośników historii były dziecięce zabawki używane do insceniazacji zabaw w rycerzy.
Jak widać stanowiło to inspirację to dalszej fascynacji historią i przekuciu dziecięcej zabawy w rzeczywistą. Nasuwa się ciekawe pytanie ,a mianowicie „Jak duży wpływ mają nas producenci zabawek?” skoro mają tak olbrzymi wpływ na dzieci. Uważam, że bardzo znaczny i stanowią oni również swoistego rodzaju siłę kształtującą umysły dziś dorosłych ludzi ,którzy przecież tez kiedyś byli dziećmi i spędzali mnówstwo czasu na zabawie.
